Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) jednoznacznie potwierdził, że kotły na pellet pozostaną na liście urządzeń dotowanych w programie Czyste Powietrze. Decyzja ta rodzi jednak uzasadnione obawy o stabilność rynku, koszty ogrzewania i rzeczywisty sens ekologiczny proponowanych rozwiązań.
Najważniejsze wnioski płynące z artykułu to:
- rosnący popyt: szacuje się, że w Polsce działa już około 400 tys. kotłów na to paliwo, a z obecnej puli wniosków w ramach programu może powstać kolejne 80 tysięcy instalacji;
- nierówna konkurencja: o ten sam, ograniczony surowiec rywalizują dziś nie tylko indywidualne gospodarstwa domowe, ale również potężne, systemowe ciepłownie biomasowe;
- zablokowana podaż: produkcja pelletu jest ściśle uzależniona od ilości odpadów z przemysłu drzewnego, co fizycznie uniemożliwia jej nagłe i bezkresne zwiększenie;
- kontrowersyjny ratunek z zagranicy: wiceprezes NFOŚiGW liczy na ustabilizowanie rynku poprzez import (nawiązując do dawnego sprowadzania węgla z Kolumbii), co według autora tekstu jest absurdem i całkowicie wypacza ideę pelletu jako surowca lokalnego;
- ryzyko dla beneficjentów: bez stabilnej produkcji krajowej i przewidywalnych cen, nieodpowiedzialnie rozwijany program dotacji może ostatecznie wciągnąć użytkowników w pułapkę kosztową.
Podsumowanie redakcyjne Idea pelletu opiera się na założeniach gospodarki obiegu zamkniętego – to doskonałe, ekologiczne rozwiązanie dla budynków bez dostępu do gazu, o ile paliwo pochodzi z lokalnych odpadów drzewnych. Zastępowanie braków na rynku importem z dalekich zakątków świata drastycznie obniża jego wartość środowiskową i ekonomiczną, obciążając ostatecznie portfele nieświadomych konsumentów.
Źródło: https://globenergia.pl/kotly-na-pellet-zostana-w-czystym-powietrzu-czy-paliwa-wystarczy-czy-czeka-nas-import-z-drugiego-konca-swiata/









