Deficyt polskiego rzepaku. Trudny sezon wymusza import i podbija stawki

Deficyt polskiego rzepaku. Trudny sezon wymusza import i podbija stawki

Tegoroczne zbiory rzepaku w Polsce nie zaspokoją zapotrzebowania krajowego przemysłu tłuszczowego. Jak wynika z debaty ekspertów podczas VIII Ogólnopolskiej Giełdy Rzepaczano-Zbożowej, branżę czeka bardzo trudny sezon, który całkowicie zmieni dynamikę handlu tym surowcem.

Najważniejsze wnioski z artykułu:

  • rozczarowujące plony i trudności w uprawie: mimo postępu hodowlanego średnia wydajność od lat stoi w miejscu i wynosi 3,0–3,3 t/ha, a główne przyczyny tego stanu rzeczy to: przerzedzenie łanów, kapryśna pogoda, krótkie działanie zapraw nasiennych oraz olbrzymie trudności w walce ze szkodnikami;
  • nieunikniony import z zagranicy: ponieważ krajowa i unijna produkcja nie pokryje potrzeb przetwórców, niezbędne będzie sprowadzanie towaru z rynków takich jak: Rumunia, Czechy, Słowacja czy Niemcy;
  • walka o towar i prognozy cenowe: na rynku spodziewana jest duża rywalizacja firm handlowych o surowiec, a bazową stawkę za tonę szacuje się na: około 2200–2300 zł, przy czym ostateczne ceny ukształtują m.in.: koszty logistyki, globalna polityka, sytuacja makroekonomiczna oraz rosnące oczekiwania rolników wobec bezpieczeństwa transakcji;
  • rozwój upraw alternatywnych: w odpowiedzi na trudności z rzepakiem na znaczeniu zyskują inne rośliny: soja oraz słonecznik, czego najlepszym dowodem jest: budowa nowego zakładu przetwórczego w Lasocicach, który rocznie przyjmie 165 tys. ton soi i 280 tys. ton rzepaku.

Źródło: https://www.tygodnik-rolniczy.pl/uprawa/rzepak-rosliny-oleiste/eksperci-alarmuja-polskiego-rzepaku-zabraknie-import-bedzie-konieczny-2686809

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *