Tegoroczny sezon czereśniowy to dla polskich producentów pasmo poważnych wyzwań. Zbiory będą drastycznie niższe od ubiegłorocznych, sięgając maksymalnie 50 procent. Na tak słaby wynik złożyło się kilka skrajnych zjawisk pogodowych: ostra zima, wiosenne przymrozki oraz ostatnie fale upałów, które nienaturalnie przyspieszyły dojrzewanie owoców.
Mniejsza podaż na rynku nie przekłada się jednak na wyższe zyski z powodu kluczowej bariery: nadmiernego importu. Napływ zagranicznych owoców sprawia, że: ceny drastycznie spadają, a rolnicy mają trudności ze zbytem nawet najwyższej jakości plonów.
Aby zminimalizować straty, sadownicy wdrażają rozwiązania alternatywne: przechowują część zbiorów w chłodniach, czekając na poprawę sytuacji rynkowej, oraz otwierają swoje gospodarstwa na samozbiory, stawiając na bezpośredni kontakt z konsumentem.
Źródło: https://www.portalspozywczy.pl/owoce-warzywa/wiadomosci/czeresni-bedzie-mniej-niz-zakladano-pogoda-i-import-daja-sie-we-znaki-sadownikom,291000.html












