Rynek sprowadzanych samochodów używanych kurczy się już czwarty miesiąc z rzędu. Według danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar w październiku 2026 r. zarejestrowano w Polsce 77 426 używanych aut osobowych i dostawczych (do 3,5 t) przywiezionych z zagranicy – o 9 proc. mniej niż przed rokiem. Jeśli pominąć zaburzony przez pandemię okres, to najsłabszy październik od 2015 r. Jedyny tegoroczny wzrost, w czerwcu (+0,3 proc.), analitycy tłumaczą po prostu większą liczbą dni roboczych.
Rynek w liczbach
- Od stycznia do października sprowadzono 757 632 używane auta, czyli o 6,6 proc. (blisko 54 tys. sztuk) mniej niż rok wcześniej.
- Trend 12-miesięczny spadł poniżej 900 tys. – do 895 036 aut, wobec 956,6 tys. rok wcześniej i niemal 968 tys. w rekordowym 2024 r.
- W tym samym czasie zarejestrowano 588 525 nowych samochodów osobowych i dostawczych – o ponad 52 tys. więcej niż przed rokiem.
Skąd przyjeżdżają auta
Niemcy pozostają głównym źródłem – po dziesięciu miesiącach przyjechało stamtąd 399 424 auta (52,8 proc. całego importu), choć to o 5,5 proc. mniej niż rok wcześniej. Spada też przywóz z Francji, Belgii i Holandii, a wśród 20 najważniejszych kierunków aż 17 notuje spadki. Najmocniej tracą Szwecja (−33,5 proc.) i Litwa (−35,3 proc.).
Rosną tylko trzy rynki: Stany Zjednoczone (66 623 auta, +3,8 proc.), Dania (+2,3 proc.) i Japonia (+12,2 proc.). Z USA trafiają do Polski głównie auta uszkodzone, które po naprawie wciąż wychodzą taniej niż odpowiedniki z Europy. W ujęciu procentowym rekord bije import z Chin – 803 sztuki wobec 128 rok wcześniej (+527 proc.) – napędzany przez niezależnych importerów, którzy sprowadzają modele niedostępne w polskich cennikach.
Dlaczego sprowadzamy mniej
Kupujący coraz częściej wybierają samochody poleasingowe z udokumentowaną historią z polskich salonów, często finansowane leasingiem w ramach jednoosobowej działalności lub kredytem. Rosnące dochody sprzyjają też zakupom aut nowych. Konkurencją dla kilkuletnich Volkswagenów Tiguanów, Skód Karoq czy Toyot RAV4 stały się nowe chińskie SUV-y za 80–100 tys. zł z kilkuletnią gwarancją – w październiku marki z Chin odpowiadały za 13,5 proc. rejestracji nowych osobówek. Opłacalność importu obniżają ponadto ceny aut za granicą oraz rosnące koszty napraw i przygotowania samochodu do sprzedaży.
Źródło:
https://www.samar.pl/rynek-w-liczbach/import-samochodow-uzywanych-2026-2026, https://auto.wprost.pl/aktualnosci/12493147/import-uzywanych-aut-do-polski-spada-samar-przedstawil-nowe-dane-z-rynku.html, https://moto.pl/MotoPL/7,88389,33117661,rewolucja-na-rynku-aut-uzywanych-import-z-niemiec-spada-a.html













