Przed sezonem grzewczym 2026/2027 w bilansie węgla opałowego brakuje według jednej z analiz od 1,3 do 2,1 mln ton. Lukę ma zmniejszać rosnący import, ale dostawy z Kazachstanu docierają z opóźnieniem, a na części składów brakuje kostki, orzecha i groszku – sortymentów potrzebnych do domowych kotłów.
Bilans: zapotrzebowanie 6,25 mln ton
Analiza przedstawiona Radzie ds. Energii i Zasobów Naturalnych przy Prezydencie RP, opisana przez portal GlobEnergia, szacuje zapotrzebowanie na węgiel dla gospodarstw domowych i małych kotłowni w sezonie 2026/2027 na około 6,25 mln ton. Wyliczenia wyglądają następująco:
- krajowe kopalnie dostarczą około 2,77 mln ton sortymentów opałowych – z około 29,3 mln ton całego wydobycia tylko mniej więcej co dziesiąta tona nadaje się na opał,
- import opałowy w scenariuszu podstawowym oszacowano na 1,8 mln ton,
- luka w scenariuszu podstawowym wynosi około 1,68 mln ton, a w zależności od założeń od 1,3 do 2,1 mln ton.
Przy zużyciu rzędu 4 ton na dom najwyższy wariant odpowiada rocznym potrzebom ponad 500 tys. gospodarstw. Nie jest to jednak prognoza, ile rodzin zostanie bez opału – to różnica w modelu, na którą wpłyną dodatkowo zapasy, dalszy import, struktura sprowadzanego paliwa i przebieg zimy.
Import większy, niż zakładano
Według danych Agencji Rozwoju Przemysłu w pierwszej połowie 2026 r. do Polski sprowadzono 3,7 mln ton węgla, o 42 proc. więcej niż rok wcześniej. Węgiel energetyczny stanowił z tego 3,1 mln ton i pochodził głównie z Kazachstanu (62 proc.) oraz Kolumbii (36 proc.). Do importu wróciła też państwowa spółka Węglokoks.
Prezes Polskiej Izby Gospodarczej Sprzedawców Węgla (PIGSW) Łukasz Horbacz zwraca uwagę, że analiza dla Rady mogła nie doszacować importu. Według danych KAS przedstawionych na posiedzeniu sejmowym 22 października, na które powołuje się netTG.pl, od stycznia do końca sierpnia Polska sprowadziła już 5,9 mln ton węgla, podczas gdy analiza zakładała 5,5–6,5 mln ton w całym roku. Rada przyjęła jednak, że na opał nadaje się tylko około 30 proc. importowanego surowca, a bez danych o strukturze dostaw trudno ocenić, ile przybędzie kostki czy orzecha.
Opóźnienia na wschodniej trasie
Znaczna część węgla z Kazachstanu jedzie przez Rosję i Białoruś. Między 8 a 17 października Rosja ograniczyła przewozy przez przejście kolejowe Krasnoje–Osinowka na granicy z Białorusią. Ruch wznowiono, ale – jak mówi Horbacz – wschodnia granica pozostaje zakorkowana, a ładunek zamówiony dziś trafia na skład po dwóch–trzech miesiącach. Według branży dostawy planowane na październik przesunęły się o kilka tygodni.
Puste półki w hurcie, ostrożne składy
Podaż krajowego opału maleje. PIGSW podaje, że w połowie września w sklepie hurtowym Polskiej Grupy Górniczej dostępne były 3 z 39 produktów, a 19 października wszystkie pozycje, łącznie z miałem, miały status „brak towaru”. PGG do połowy października sprzedała o 29 proc. więcej węgla opałowego niż w całym poprzednim roku.
Według Horbacza pustych składów w skali kraju nie ma, ale są one zatowarowane słabo – mniejsze kupują na bieżąco, po jednym samochodzie. Braki dotyczą więc konkretnych sortymentów w konkretnych miejscach, a ryzyko ocenia on jako najwyższe od 2022 r. Najtrudniejszy ma być okres grudzień–luty: przy łagodnej zimie braki uzupełni import, przy mroźnej podaż może nie nadążyć za popytem.
Minister energii Miłosz Motyka zapewniał 28 października, że nie spodziewa się ogólnopolskich niedoborów, a firmy szukają alternatywnych kierunków importu.
Ceny
- kopalnie w październiku: około 1,3–1,7 tys. zł za tonę, do czego dochodzi 200–600 zł za transport, pakowanie i dowóz,
- orzech luzem na składach na Śląsku: około 1,5–2 tys. zł za tonę,
- węgiel workowany, lepszej jakości lub sprzedawany daleko od kopalń: powyżej 2 tys. zł za tonę.
Horbacz spodziewa się, że średnia cena węgla według GUS w 2026 r. będzie niewiele wyższa niż rok wcześniej. Przypomina, że od 2020 r. węgiel podrożał o 76 proc., prąd o 87 proc., pellet o 106 proc., a olej opałowy o 153 proc. Drogi pellet zwiększa zresztą popyt na kotły węglowe – według szacunków Stowarzyszenia Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych ich sprzedaż w II kwartale 2026 r. mogła wzrosnąć nawet o 45 proc. rok do roku.
Źródło:
https://globenergia.pl/zabraknie-wegla-dla-polskich-rodzin-w-bilansie-brakuje-opalu-dla-ponad-500-tys-gospodarstw/, https://xyz.pl/dluzsze-kolejki-wyzsze-ceny-i-obawy-o-dostepnosc-co-sie-dzieje-na-rynku-wegla-i-pelletu/











