Litwa, Łotwa i Estonia wezwały Unię Europejską do przyspieszenia prac nad całkowitym zakazem importu rosyjskiej ropy. Apel ten jest wynikiem uspokojenia nastrojów na rynku – wbrew wcześniejszym obawom Wspólnoty, wojna w Iranie oraz blokada cieśniny Ormuz nie doprowadziły do potężnego kryzysu energetycznego w Europie.
Jak donosi „Financial Times”, najważniejsze kwestie związane z proponowanym zakazem prezentują się następująco:
- dotychczasowe opóźnienia we wdrażaniu embarga wynikały ze strachu przed niedoborami surowca na rynku,
- przedstawiciele państw bałtyckich podkreślają, że dalszy import pozwala Kremlowi na finansowanie wojny w Ukrainie,
- choć unijny import rosyjskiej ropy drastycznie spadł (z 27 proc. na początku 2022 roku do prognozowanych 2 proc. w 2025 roku), wciąż oznacza to sprowadzanie 9,7 mln ton surowca,
- planowane wcześniej embargo zniknęło z marcowego porządku obrad Komisji Europejskiej,
- nowe regulacje mogą spotkać się z oporem krajów mocno uzależnionych od rosyjskiej ropy (takich jak Węgry czy Słowacja) oraz państw borykających się z wysokimi cenami energii, jednak pojedyncze kraje nie będą miały prawa weta.
Docelowo Unia Europejska zakłada całkowite wyeliminowanie z systemu energetycznego nie tylko rosyjskiej ropy, ale i gazu – pełne odcięcie od tego drugiego surowca zaplanowano na jesień 2027 roku.
Źródło: https://wilno.tvp.pl/94046247/panstwa-baltyckie-apeluja-do-ue-chodzi-o-import-rosyjskiej-ropy


Leave a Reply